Sztućce

Gdzieś przy stole w Buckingham

Co tu się dzieje? Wszyscy tak elegancko ubrani. Czy ja również za chwilę przekroczę piękne, zdobione wrota prowadzące do sali jadalnej?  Zaraz się zacznie. Ale się denerwuję. Pocą mi się ręce. Bo nie będzie to zwykły posiłek przy schabowym z ziemniakami i sokiem pomarańczowym. Już za moment dostąpię tego wspaniałego zaszczytu zjedzenia posiłku razem z brytyjską rodziną królewską!

 A taką scenkę odgrywam przynajmniej w swojej głowie. Nigdy nie wiesz czy nie dostaniesz listu z Hog… znaczy się z pałacu Buckingham z zaproszeniem od samego króla na uroczystą kolację. Później może załapiesz się na jakąś herbatę i ciacho. Co prawda szanse na zjedzenie królewskiego posiłku w takim dostojnym towarzystwie jest niewielka… Ale nigdy zerowe.

Dlatego aby przygotować się na taką ewentualność, należy poznać chociaż jakieś podstawy etykiety panującej na brytyjskim dworze.

Więc zanim przystąpimy do degustacji, prosimy Państwa o wyłączenie telefonów komórkowych. Podczas królewskiej ,,posiadówki” nie można korzystać z tych urządzeń. Wyjątkiem od reguły są oczywiście sytuacje wyjątkowe – kiedy ktoś na przykład zakrztusi się kawiorem i trzeba wezwać pomoc – Boże chroń króla!

Ale proszę jeszcze nie siadać! W pierwszej kolejności gospodarz wskazuje nam miejsce do siedzenia. Kiedy zasiądą już wszystkie kobiety, miejsca będą mogli zająć  następnie mężczyźni.

Wylądowaliśmy na krześle. Ufff… Pamiętaj tylko żeby podczas siedzenia mieć złączone kolana.

Jeżeli zagadniemy wcześniej o menu, to możemy się dowiedzieć, że zaczniemy klasycznie – od zupy. Następne w kolejce ustawiają się ryby i dania mięsne, gdzie mamy szansę posmakować drobiu lub jagnięciny. A dla dodania witamin mamy do wyboru od 3 do 4 rodzajów warzyw. Tutaj należy już uruchomić drugi żołądek, ponieważ na horyzoncie pojawia się deser! A jak deser angielski to przede wszystkim pudding, który jest podobno ulubioną pozycją króla Karola.

Na popitkę mamy do wyboru pięć rodzajów win.

Tak, od namiaru etykiety może zaschnąć w gardle. Ale zanim sobie zwilżymy jamę ustną, pamiętaj aby kieliszek od wina trzymać zawsze za nóżkę i pić zawsze z tego samego miejsca – tzn. nie brudzić szkła w wielu miejscach swoimi ustami.

Kiedy już cały ,,jedzeniowy arsenał” został wystawiony na stół, nareszcie przystępujemy do spożywania posiłku.

Ach, wyborne! Często jak coś nam tak bardzo smakuje, pozostawia to ślad na naszych ,,arystokratycznych” licach. Całe szczęście mamy serwetkę w pogotowiu. No ładnie – zapomniałam wspomnieć o serwetce. Mam nadzieję, że kiedy to czytacie jesteście jeszcze przed królewską kolacją. W każdym razie przed posiłkiem jeszcze składamy serwetkę na pół, a kiedy po posiłku wycieramy usta, zawsze wycieramy tą wewnętrzną częścią, aby tylko ta czysta była widoczna dla naszych sąsiadów przy stole.

Kiedy zakończymy strawę, pora ułożyć odpowiednio sztućce. Przygotujcie sobie zawczasu zegarek albo rozejrzyjcie się za zegarem w pomieszczeniu, ponieważ sztućce powinny odpowiednio pokazywać – widelec i nóż na godzinie piątej – chyba, że macie ,,time break” w trakcie jedzenia – w takim wypadku – nóż na czwartej, a widelec na ósmej godzinie. Zwracajcie również uwagę na to czy sztućce nie stykają się końcami.

          Moje gratulacje! Daliście radę zjeść królewski posiłek i to w wielkim stylu. Zyskując tym samym aprobatę samego monarchy – taką mam przynajmniej nadzieję. Kto wie, może da się potem zaprosić na tego schabowego z ziemniakami?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *